Pierwsza biografia jednego z najpopularniejszych polskich kompozytorów i twórców muzyki filmowej - Wojciecha Kilara.
Dzisiaj zrobimy mały eksperyment… Gotowy/a? Połóż się wygodnie lub usiądź, a następnie zamknij oczy. Wycisz emocje leżąc kilka minut bez ruchu – postaraj się nie myśleć o niczym i to dosłownie. Przez pięć minut w myślach twórz obraz słowa „NIC”. Myślami pisz literka po literce słowo „NIC”. Gdy poczujesz się spokojny/a możesz przejść do dalszej części zadania. Czas na to, aby wyobrazić sobie siebie. Stwórz w pamięci obraz samego/samej siebie, ale nie tej osoby, którą codziennie widzisz w lustrze, a człowieka, jakim się czujesz. Czy Twój wewnętrzny świat przekłada się na to, co widzisz na zewnątrz? Czy Twój zewnętrzny świat dokładnie odbija to, co czujesz wewnętrznie? Jaka jest różnica między tym, co czujesz wewnętrznie, a tym, co widzisz zewnętrznie? Gdy sama po raz pierwszy wykonywałam to zadanie – to szczerze przyznam się, że czułam się dość dziwnie. Na początku nie wiedziałam, czego tak naprawdę mam szukać, na czym powinnam się skupić i na co zwrócić uwagę. Jednak po kilku minutach wgłębiania się w to, co czuję i jak się czuję odpowiedź przyszła sama… Zdałam sobie sprawę z tego, że mój zewnętrzny świat odbiega od wizji, którą kreuje moje wnętrze. W moim wewnętrznym świecie byłam znacznie młodsza od osoby, którą widzę w odbiciu lustra. Nie widząc, a jedynie czując uświadomiłam sobie, że wnętrze nie ma lat, a jedynie doświadczenia, że wnętrze bazuje na komforcie, a nie na tym, co aktualnie jest w modzie. Jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że świat wewnętrzny jest jądrem świata zewnętrznego – jest sercem, bez którego nie może istnieć życie. I dlatego mój świat zewnętrzny pięknieje… Jaki jest świat zewnętrzny? Świat zewnętrzny jest powierzchowny i skupia się na tym, co widoczne gołym okiem. Jest fizycznym obrazem nas samych. Obraz zewnętrzny kreują zmysły – to, co widzimy, słyszymy, smakujemy… Jaki jest świat wewnętrzny? Świat wewnętrzny nie jest już tak oczywisty i zarazem jasno określony, jak świat zewnętrzny. Jego obraz jest bardziej skomplikowany – to machina pełna emocji, uczuć, myśli… Co łączy świat zewnętrzny z wewnętrznym? W obu światach mamy dozgonne prawo zmiany tego, co nam nie odpowiada, co przeszkadza. Mamy prawo modyfikować nie tylko swój wygląd i postawę zewnętrzną, ale również to, co dzieje się w środku nas samych. Nic nie jest trwałe – wszystko się zmienia… I to właśnie jest kwintesencją rozwoju osobistego każdego człowieka – możliwość zmiany, wzrostu, postępu, wzmocnienia, ożywienia… Tak, jak napisałam powyżej – po przeanalizowaniu własnego tu i teraz mogłam w pełni stwierdzić, że jestem znacznie młodsza niż faktycznie wykazuje metryka. Po samobadaniu utwierdziłam się jeszcze bardziej w przekonaniu, że noszę w sobie postać małego dziecka, które nie tylko potrzebuje mojej uwagi, ale przede wszystkim zrozumienia. Na czym polega samozrozumienie? Zrozumienie następuję w chwili, gdy każdy z nas dotyka swojego wewnętrznego dziecka – jego potrzeb i pragnień. Zrozumienie obejmuje świat, który nie jest tak oczywisty, jak wielu osobom się wydaje. Zrozumienie zawsze idzie dalej… W jaki sposób połączyć się z wewnętrznym dzieckiem? Aby prowadzić autentyczne życie – żyć w zgodzie ze samym sobą w świcie zewnętrznym i wewnętrznym, trzeba skontaktować się z wewnętrznym dzieckiem. Nie wystarczy rzucić przelotnie, – co u Ciebie? I znów wrócić do życia na autopilocie. Należy zaznajomić się z cechami, ale przede wszystkim potrzebami swojego wewnętrznego dziecka. Trzeba dostroić się do ducha cudów, szczęścia, radości i snów pełnych marzeń. A to wymaga wyciszenia zewnętrznych głosów na rzecz usłyszenia tych wewnętrznych słów. Nauka dostrzega potrzebę wewnętrznych słów i to właśnie wymaga praktyki, ponieważ nieustannie zagłuszają ją rozbiegane myśli, które w większości mają swoje źródło na zewnątrz. Wsłuchaj się zatem w swój wewnętrzny głos i poznaj prawdę o sobie samym, poznaj swoje potrzeby – poznaj swoją duszę. Medytacja, joga, czy też inne praktyki uważności mogą Ci w tym pomóc. Pomogą one wyciszyć Twój umysł, abyś w końcu nawiązał/a kontakt z tym, co będzie prawdziwie pielęgnować Twoją duszę, Twoje wewnętrzne dziecko – istotę, którą zawsze byłeś/aś, niezależnie od nacisków wywieranych na Ciebie przez kontakt z światem fizycznym. Istnieją dwa światy próbujące współistnieć w Tobie – zewnętrzny i wewnętrzny. Osoba, którą dostrzegasz w lustrze mogła się zmienić, mogła wydorośleć, ale Twoje wewnętrzne dziecko wciąż jest takie samo – bezbronne, narażone na różne wpływy, tak bardzo delikatne… Zatroszcz się o swoje wewnętrzne dziecko, które zostało ukryte pod płaszczem zewnętrzności. Tylko od Ciebie zależy, jak bardzo będziesz chciał/a zobaczyć własną prawdę… Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabarykadowanych, ciemnych drzwi… ~Stanisław Lem – Solaris Dzisiaj już wiem, że uwielbiam takie nieco szalone dni poczucia wdzięczności za możliwość doświadczania samej siebie. Dzisiaj znów jestem prawdziwie wdzięczna za wewnętrzne promienie, które przyświecają moim celom… I tej właśnie wdzięczności życzę Ci mój kochany Czytelniku!!! Autorka: Agnieszka » O MNIE ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ „DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ” to e-book dla każdego, kto chce zacząć siebie kochać. To propozycja dla wszystkich którzy pragną patrzeć na siebie oczami szacunku, zrozumienia, akceptacji i wdzięczności ❤❤❤ (więcej…) CZYTAJ ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE, czyli jak pokonać wewnętrzne i zewnętrzne blokady? Istnieją takie momenty, w których z wielkim cierpieniem na duszy wątpimy w siebie. Nie czujemy się zbyt dobrze we własnej skórze, odczuwamy ucisk w gardle, nogi odmawiają posłuszeństwa, a serce zbyt szybko zaczyna bić. Człowiek sam ze sobą czuje się źle. A wszystko z powodu kulejącej pewności siebie, która daje o sobie znać, w takich momentach, które są dla nas nazbyt obciążające. Dlatego postanowiłam napisać książkę, która dokładnie zobrazuje, jak stać się pewnym siebie człowiekiem. (więcej…) CZYTAJ Źródła braku pewności siebie, czyli skąd u ludzi niskie poczucie wartości? „Źródła braku pewności siebie” to e-book dla każdego, kto chce wziąć pewność siebie w swoje ręce i podjąć decyzję, co dalej powinien z nią zrobić. To nade wszystko źródło schematów głęboko zakorzenionych w podświadomości. To prawda o tym skąd u ludzi niskie poczucie wartości, jak również o tym, co wpływało i wpływa cały czas na naszą pewność siebie. W e-booku: (więcej…) CZYTAJ TOXIC 2, jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy? Toksyczna więź… Coraz bardziej świadomi, a jednak wciąż tak bardzo nieświadomi… Niestety wciąż zbyt wiele osób tkwi w toksycznych relacjach, całkowicie rujnując swoje zdrowie psychiczne. Nazbyt wiele osób wciąż nieświadomie oddaje swoje życie w ręce wampira emocjonalnego. Traci wszystko – szczęście, radość, poczucie bezpieczeństwa, spokój, swoje prawa, zdrowie i to wszystko w imię zasad, które zostały zbudowane przez toksycznego wampira. Jednak w życiu każdego z nas przychodzi taki moment w których pragniemy tylko jednego – wolności i rozumienia… Czy należysz do tych osób? (więcej…) CZYTAJ TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie? Emocjonalnie wykorzystani… Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego… Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…) CZYTAJ CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego postępowania… Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory. Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny. …ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI… Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…) CZYTAJ DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA… Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów… Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…) CZYTAJ ZBURZĘ TEN MUR CZAS NA ZMIANY… Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to… Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia. Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…) CZYTAJ WŁADCA SŁOWA Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami? Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim… Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…) CZYTAJ POTĘGA ŻYCIA – Jak zacząć od nowa, nie zmieniając wszystkiego wokół? Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje oko w oko z potrzebą zmiany, która często przychodzi niespodziewanie i od której tak naprawdę nie ma odwrotu. Zmiana dotyczy różnych sfer naszego życia, ale w dużej mierze będzie krążyć wokół wewnętrznej potrzeby natychmiastowej odmiany własnego losu… Wewnętrzny głos krzyczy: „muszę coś zmienić, bo inaczej zwariuję”… Zmiana jest nieunikniona, a Ty od dzisiaj stajesz się jej mapą i przewodnikiem… (więcej…) CZYTAJ
Jedną z najdziwniejszych i najsmutniejszych historii o ludzkich deformacjach, jest ta o Edwadzie Mordake'u. Najprawdopodobniej był spadkobiercą dziewiętnastowiecznego parostwa, mimo to nigdy nie domagał się swojego tytułu. Kiedy miał 23 lata, popełnił samobójstwo. Żył w całkowitym odosobnieniu, odmawiając wizyt nawet własnej rodzinie. Był młodym mężczyzną z drobnymi
Genialny aktor czy ofiara własnej psychiki? Billy Milligan. Najcięższy przypadek rozszczepienia osobowości w dziejach David ma 8 lat i wchłania cały ból. 14-letni Danny został kiedyś żywcem zakopany pod ziemią. Ragen kontroluje nienawiść, a Adalana szuka homoseksualnej kobiecej czułości. Billy natomiast śpi, bo kiedy tylko się zbudzi, znów spróbuje popełnić samobójstwo. To tylko pięć z dwudziestu czterech twarzy Williama Milligana, jednego z najdziwniejszych przypadków, o jakich słyszały współczesna medycyna i wymiar sprawiedliwości. USA, koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na Uniwersytecie Stanowym Ohio dochodzi do serii gwałtów na studentkach. Policja szybko namierza sprawcę – jest nim młody mężczyzna, William (Billy) Milligan. Sprawa wydaje się oczywista, jednak od początku z zatrzymanym jest coś nie tak. Milligan zdaje się nie wiedzieć, o co pytają go policjanci. W areszcie próbuje odebrać sobie życie. By chronić mężczyznę przed nim samym, władze przysyłają doświadczoną panią psycholog. Rozmowa, która odbędzie się między nią a Billym, ujawni szczegóły szokujące opinię publiczną. Postawi też wiele trudnych pytań przed środowiskiem amerykańskich sędziów, psychologów i psychoterapeutów. Jak żyć, mając w sobie jednocześnie 24 różne postaci? Jak nie popaść w obłęd, słysząc w głowie rozkazy wydawane z serbskim akcentem, płaczliwe zawodzenie małego chłopca lub determinację spragnionej czułości lesbijki? Kim są poszczególne postaci mieszkające w głowie Milligana? W jaki sposób przejmują władzę nad jego myślami i czynami? A może wszyscy zaangażowani w sprawę policjanci, prawnicy i lekarze dają się zwieść grze genialnego aktora, który chce tylko uniknąć kary za popełnione przestępstwa? Tym bardziej, że w toku postępowania okazuje się, że za popełnione gwałty wcale nie odpowiada najbardziej podejrzana z osobowości Milligana… Daniel Keyes (ur. 1927, zm. 2014) – amerykański autor reportaży i powieści science-fiction. Jego opublikowany w 1981 r. fabularyzowany reportaż Człowiek o 24 twarzach wywołał wiele kontrowersji i był nominowany do Edgar Award. Historia Billy’ego Milligana została opisana w stylu najlepszego kryminału, chociaż żaden skandynawski mistrz prozy nie wpadłby na tę historię, którą stworzyło życie. Trwają prace nad ekranizacją książki Keyesa. W rolę Milligana wcieli się Leonardo DiCaprio.
Informacje o KILAR. GENIUSZ O DWÓCH TWARZACH - 9151919168 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2020-05-12 - cena 35,35 zł
Przez krótki okres w XX wieku naukowcy wierzyli, że koń potrafi mówić po niemiecku, liczyć, rozpoznawać malarzy po ich stylu i wykonywać skomplikowane obliczenia matematyczne. Czasami wiedza jest przekleństwem. Dziś wiemy, że jeśli chcesz aby ktoś rozróżnił kompozycję Chopina i Czajkowskiego lepiej udać się do osoby o wykształceniu muzycznym niż do… konia. Jednak na początku XX wieku ludzie mieli różne dziwne pomysły… Mądry Hans – jak to się zaczęło? 30 listopada 1838 na Kujawach, w Kowalewie Pomorskim przyszedł na świat Wilhelm von Osten. Uczęszczał do szkół w Gdańsku i Berlinie, a następnie pracował w niemieckiej szkole jako nauczyciel matematyki. Von Osten był fanem frenologi, mistycyzmu i tresury koni. Dzięki temu ostatniemu hobby zapisał się na kartach historii. Wilhelm mocno wierzył, że zwierzęta są mądrzejsze niż się wydawało współczesnym ludziom. W 1900 roku wziął na siebie próbę wytrenowania konia do… liczenia. Przez cztery lata poddawał go przeróżnym eksperymentom matematycznym, zanim zaprezentował światu wyniki. Koń odpowiadał na pytania trenera za pomocą poklepywania kopytami. Wilhelm von Osten i Mądry Hans // fot. domena publiczna Mądry Hans – koń, który znał odpowiedź Koń Hans, jak twierdził Wilhelm, umiał dodawać, odejmować, mnożyć, dzielić, podobno zaczął z nim przerabiać ułamki. Umiał określić godzinę, rozróżnić daty, kolory, nominały i akordy muzyczne i musiał do tego rozumieć język niemiecki. Nie trzeba dodawać, że Mądry Hans stał się takim samym hitem jak późniejsi The Beatles – oczywiście w świecie zwierząt i matematyki. Von Osten pytał Hansa: „Jeśli ósmy dzień miesiąca przypada we wtorek, jaka jest data następnego piątku?”. Hans odpowiadał, stukając kopytem jedenaście razy. Na darmowe pokazy konia przychodziły tłumy ludzi. Jego sława dotarła za ocean, a Mądry Hans trafił nawet na łamy New York Timesa. Inteligencja konia od początku wzbudzała sceptycyzm w świecie naukowym. W 1904 roku specjalna komisja składająca się z grupy naukowców zdecydowała się przeprowadzić badania nad przypadkiem Hansa. Postanowili sami sprawdzić czy zwierzę jest w rzeczywistości tak mądre, czy nie jest to może zwykłe oszustwo. Mądry Hans podczas jednego z występów // fot. domena publiczna Koń potrafi liczyć – kłamstwo czy prawda? Niemiecka Rada ds. Edukacji zajęła się tą sprawą na poważnie. W jej skład weszło 16 specjalistów między innymi profesorowie fizjologii, psychologii, dyrektor Zoo oraz cyrku, lekarz weterynarii i oficerowie kawalerii. Z ich analiz wynikało, że w zachowaniu Hansa nie ma żadnego oszustwa, jednak nie zdecydowali się ogłosić światu tych wyników. Odpowiedzi na pytanie podjął się ponownie w 1907 roku Oskar Pfungst – berliński psycholog i biolog, który stworzył nowatorskie eksperymenty do rozwiązania tej zagadki. Metoda Pfungsta polegała po pierwsze na izolowaniu pytającego od konia, by nikt nie mógł udzielić zwierzęciu podpowiedzi. Potem zmienił ludzi zadających pytania, aby zobaczyć jak zwierzę reaguje na nowe i nieznane mu osoby. W kolejnych krokach zasłaniał mu oczy klapkami, oraz różnicował ludzi zadających mu pytania na tych, którzy znali odpowiedzi oraz tych, którzy ich nie znali. Pfungst oczywiście obalił teorię o ponadprzeciętnej inteligencji konia, lecz dzięki swojej nowatorskiej metodzie odkrył coś równie fascynującego. Hans oczywiście nie był matematycznym geniuszem, ale potrafił doskonale czytać niewerbalne komunikaty i ludzką mowę ciała. Ludzie nieświadomie i niemal niezauważalnie „pokazywali” Hansowi (np. poprzez nieświadome pochylanie się w momencie gdy koń zbliżał się do prawidłowej ilości stuknięć), kiedy liczba stuknięć jest prawidłowa. Najważniejsze wnioski wynikające z badań Pfungsta były następujące: • Mądry Hans odpowiadał poprawnie, nawet jeśli pytań nie zadaje von Osten. • Odpowiadał prawidłowo jedynie wtedy, gdy widział pytającego i pytający znał poprawną odpowiedź • Gdy właściciel znał odpowiedzi, Hans odpowiadał prawidłowo na 89%, jednak gdy uch nie znał – koń odpowiadał poprawnie tylko na 6% pytań. Wilhelm von Osten i Mądry Hans // fot. domena publiczna Efekt mądrego Hansa Wyniki badań na tyle zmartwiły Wilhelma von Osten, że posądził konia o… kłamstwo i obraził się na niego, tak mocno, że aż podupadł na zdrowiu i w 1909 roku zmarł. Dalsze losy Hansa nie są dokładnie znane, kilkukrotnie zmieniał właścicieli aż trafił na front I Wojny Światowej, gdzie w 1916 roku ślad po nim zaginął. Historia Hansa nie zaginęła w mrokach – dzięki badaniom zdolnego Oskara Pfungsta w psychologii pojawił się termin „efekt mądrego Hansa”. Określa on jak duży może mieć wpływ komunikacja niewerbalna na zwierzęta oraz innych ludzi. Doprowadziło to do opracowania nowych metod badań w psychologii porównawczej polegającej na izolowaniu danej osoby i nie wchodzenie z nią w żadne interakcje, by nie sugerować jej odpowiedzi. Zobacz też: • Victor Lustig – człowiek, który sprzedał wieżę Eiffla i oszukał Ala Capone • Edward Mordrake – tajemnica człowieka o dwóch twarzach rozwiązana • Robinson Crusoe w spódnicy, czyli niezwykła historia Ady Blackjack • David Glasheen – współczesny Robinson Crusoe • Historia jednej fotografii: Robotnicy na belce Wilczek-Krupa - Kilar Geniusz o dwóch twarzach • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13961729999

Antyki - książki do 1950 r. Produkt niedostępny Powiadom mnie o dostępności tego produktu Opis Dostawa i płatność Opinie Opis Dostawa i płatność DOSTAWA Zamów do godziny 10:00, a Twoje zamówienie wyślemy najpóźniej w kolejnym dniu roboczym. W przypadku książki nowej termin ten może się wydłużyć o 2 dni robocze. FORMY DOSTAWY Paczkomat InPost 14,99 zł Kurier24 InPost 13,99 zł Kurier za pobraniem 23,99 zł Orlen Paczka 10,99 zł Kurier48 Poczta Polska odbiór w punkcie 10,28 zł Kurier48 Poczta Polska 10,66 zł Odbiór osobisty Lubień 0,00 zł Darmowa dostawa przy zamówieniu od 200 zł. FORMY PŁATNOŚCI online – szybkie transfery online - PayPal (należy wpisać e-mail odbiorcy: [email protected]) przelew tradycyjny płatność przy odbiorze gotówką lub kartą Opinie Nie dodano jeszcze żadnej opinii. Musisz być zalogowanym użytkownikiem, aby dodawać opinie o produktach. ZALOGUJ SIĘ Uwagi: Brzegi stron zakurzone, Oprawa lekko wytarta, Strony trochę pożółkłe, Adnotacje i pieczątki pobilioteczne, Blok i grzbiet książki całe TIN: T00576145 Rok wydania: 1945 Rodzaj okładki: Miękka Uwagi: Oprawa lekko stron trochę pożółkłe. Książka posiada pieczątki pobiblioteczne. Druk jest czytelny, blok spójny. TIN: T00370516 Rok wydania: 1945 Rodzaj okładki: Miękka Inne tego autora Sklep wykorzystuje pliki cookies. Umożliwiają one sprawne działanie strony, narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności i Polityce cookies. Ustawienia cookies możesz zmienić w preferencjach swojej przeglądarki internetowej.

Jacek Soplica: Człowiek o wielu twarzach. Jacek Soplica jest jedną z głównych postaci epopei Adama Mickiewicza pt. „Pan Tadeusz”. Postać ta jest na początku bardzo zawadiacka, ale z biegiem czasu i pod wpływem pewnych wydarzeń całkowicie się zmienia. Jacek pochodził z ubogiej rodziny szlacheckiej.
Relacje interpersonalne ludzi są bardzo złożonym i wielowymiarowym procesem. Od czasów starożytnych, wiele spraw powstających między ludźmi, decydowało się na zaufanie. Ale z czasem pojawiło się coraz więcej postaci, które wolą polować na ludzką szczerość. Może to zrobić każda dwulicowa osoba, która jest w jakimkolwiek związku społecznym. Jak rozpoznać hipokrytę Na pierwszy rzut oka trudno jest ocenić kogoś. Czasami komunikacja z osobą trwa przez wiele lat, w wyniku czego zastępuje towarzysza w najbardziej obrzydliwy sposób. Aby zrozumieć dwulicową osobę przed tobą lub nie, musisz przede wszystkim zwrócić na niego szczególną uwagę. Komunikując się z kimś, prawdopodobnie zauważysz, że jesteś traktowany nieszczęśliwie. Zwłaszcza gdy złapiesz pseudo-przyjaciela na paskudnym kłamstwie. Przyjrzyj się bliżej otoczeniu. Jeśli istnieją znajomi lub znajomi z kimś, kto prawdopodobnie oszukuje, prawdopodobnie plotki mogą za plecami. Dość łatwo jest poznać prawdę o tym fakcie. Prawdziwi przyjaciele nie ukryją przed tobą tego. Jednak termin ten może mieć zarówno znaczenie pozytywne, jak i negatywne. Są tacy, którzy w towarzystwie dużej liczby ludzi okazują się być pogodni, radośni i otwarci, ale w rzeczywistości są zupełnie inni. Znane uwagi na temat oszustów Różne sytuacje zmuszają człowieka do wszelkiego rodzaju oszustw. Najczęstszą przyczyną takich działań są pieniądze. Za tę opłatę ludzie czasami wariują, zatracają się, przyjaciele, a nawet ich własność. Ponadto różne okoliczności życiowe mogą sprawić, że ktokolwiek stanie się wszechstronny. Dwulicowość zawsze była całkiem spora. Twórcy z całego świata napisali i napisali o nich. Jest to cytat o ludziach dwulicowych o znaczeniu, które pozwalają innym zdobywać doświadczenie w komunikowaniu się z nimi, a także pomagają zrozumieć to zjawisko. Artykuł zawiera wypowiedzi znanych osób: "Człowiek ze swoim ciałem może również kłamać jak słowo, a bardzo często, pod przyjemną powierzchownością, ukrywa najbardziej szorstkie zmysłowe skłonności i najniższe duchowe cechy" - Alexey Feofilaktovich Pisemsky, "Rosyjscy Kłamcy". "Kto ma Pana najczęściej w języku, ma serce na zewnątrz" - Denis Iwanowicz Fonvizin, "Brygadier". "Tak więc ta osoba jest droga, moja droga, to istota o dwóch twarzach: nie może kochać bez kochania siebie w tym samym czasie" - Albert Camus, "Upadek". "Nikt nie może długo mieć dwóch twarzy: mieć jedną osobę dla siebie i drugą dla tłumu, w końcu sam przestaje rozumieć, który z nich jest prawdziwy." - Nathaniel Hawthorne, Szkarłatna litera. Stany o dwulicowych ludziach o znaczeniu mogą pochodzić z umysłu kogoś, kto ma do czynienia z takimi ludźmi, lub kto jest skłonny do zachowywania się w ten sposób. Ta choroba psychiczna ma wiele kontrowersyjnych teorii, a czasami może nawet zostać uznana za diagnozę. Fenomen w psychologii Mówiąc o dwulicowym zachowaniu, jako czynniku psychologicznym, możemy powiedzieć, że cechę tę można odłożyć w człowieku od dzieciństwa. Załóżmy, że dziecko dorastało w rodzinie zamożnych rodziców, którzy od najmłodszych lat zabierali go ze sobą na różne świeckie wieczory i zmuszali do zachowania "jak przystało". Zgodnie z ich instrukcjami, nie musiał zbyt dużo mówić o sobie, utrzymywać głowę wysoko, a nawet, jeść tylko przy pomocy niektórych sztućców i używać ubrań drogich, prestiżowych marek. Kiedy nastolatek postanawia się zabawić, mówić w prostym języku lub spędzać czas jak większość normalnych nastolatków, rodzic odciąga go, sugerując, że nie jest to możliwe. W związku z tym przez cały czas, kiedy dorasta, w jego mózgu powstaje pewna instalacja. Kiedy dziecko osiągnie wiek dojrzewania (lub starszy), nie będzie zachowywał się swobodnie w obecności osób wychowanych inaczej niż on. Ale z tymi ludźmi, z którymi spędził większość czasu, będzie zachowywał się tak, jak został wychowany. Jest to tak zwane obłudne zachowanie. Alternatywna sytuacja Druga strona tego zjawiska jest raczej nieprzyjemna. Jeśli w pierwszym przypadku dana osoba może po prostu odczuwać dyskomfort podczas komunikacji z różnymi przedstawicielami społeczeństwa, ponieważ konieczne jest ciągłe dostosowywanie się do każdego, to w drugim wszystko jest bardziej skomplikowane. Zdarza się, że osoba uśmiecha się na twoją twarz, a nic w jego zachowaniu nie wzbudza podejrzeń. Ufasz mu swoich danych osobowych, ponieważ sam się oszukał i zapewnił, że woli nie zdradzać tajemnic innych ludzi. Ale jakie będzie twoje zdziwienie, jeśli po jakimś czasie dowiesz się o plotkach i plotkach o tobie, na podstawie których były słowa tego towarzysza w rozmowach. Duplikalność: identyczne słowa Nie wszyscy w pełni rozumieją całe znaczenie tego terminu, ponieważ nie wiedzą, jak inaczej nazywać osobę o dwóch twarzach. Są inne słowa, które mogą charakteryzować postać z taką cechą charakteru. Wśród nich są: Fałszywe Hipokryt Chameleon Pretender Ponadto, jeśli mówimy o przymiotnikach, można nazwać osobę o dwóch twarzach: Zdradziecki. Nieszczere. Krivodushny. Podwójny. Te synonimy "osoby o dwóch twarzach" nie są jedynymi. Są inne, ale rzadko są używane potocznie przez zwykłych ludzi. Czy istnieje nieświadoma hipokryzja? Oczywiście te postaci, które prowadzą podwójny styl życia, mogą nie być tego świadome. Jeśli takie zachowanie występuje w nich od dzieciństwa, to w przyszłości będzie im ciężko radzić sobie. Będą nieświadomie zamykali się od innych i zachowują się dziwnie. Kiedy chcą dowiedzieć się, o co chodzi, "kameleony" wolą unikać mówienia. Jak wytłumaczyć innym, czego sami nie mieli czasu, aby w pełni zrozumieć? Jest to równoznaczne z zmuszaniem się do chodzenia na swoich ramionach, a nie na nogach. Po prostu nie da się tego ponownie nauczyć, a proces ten zajmuje dużo czasu. Uwaga do przeglądarki Są też tacy, których dualne osobowości wcale nie mylą. "Kameleon" jest całkiem korzystny, jeśli chodzi o krąg przyjaciół. Należy jednak pamiętać, że jeśli nie jesteś pewien tej osoby - prawdopodobne jest, że możesz zostać oszukany. Pamiętaj, że każda osoba może stać się osobą o dwóch twarzach, nawet jeśli początkowo nie miał takiej cechy charakteru. Wszystko zależy od tych, którzy otaczają potencjalny dwulicowy i jego psychologiczny stan zdrowia. Niemal każda osoba w sytuacji zagrożenia zawiera instynkt samoobrony. Pod jego wpływem człowiek jest w stanie zrobić prawie wszystko, aby ocalić swój umysł przed negatywnym wpływem. Ponadto ta cecha charakteru ulega pogorszeniu, jeśli jej nosiciel okresowo opiera się na napojach alkoholowych. Jeśli pijesz z nim, zachowaj ostrożność podczas udostępniania danych osobowych. Ciepły wieczór z miłym towarzystwem może przerodzić się w wielką sprzeczkę następnego dnia, ponieważ szkarłatna postać może wykorzystać zdobytą wiedzę przeciwko tobie.
Świat poznał wtedy najcięższy przypadek osobowości wielorakiej, jaki kiedykolwiek zanotowano. „Człowiek o 24 twarzach” to prawdziwa historia William Stanleya Milligana, w którego wnętrzu żyły dwadzieścia cztery osoby, walczące o opanowanie jego ciała, w tym małe dzieci, nastolatkowie, lesbijka, Jugosławianin, Australijczyk
Człowiek o 24 twarzach przedstawia historię osoby, u której zdiagnozowano osobowość wieloraką. Historię człowieka, który musiał zmierzyć się sam ze sobą, ale również ze światem. Z otoczeniem, które go nie rozumiało i wielokrotnie wydawało się, że nie chciało go zrozumieć. Czasami stwierdzamy, że ktoś ma dwie twarze lub ma ich nawet więcej. W zależności od sytuacji społecznej, w której się znajdujemy pokazujemy swoje oblicze z trochę innej strony. Dostosowujemy się do otoczenia, bo przecież inni jesteśmy w szkole, na uczelni, w domu czy wśród swoich znajomych. Jednak mimo wszystko nie mamy wątpliwości co do tego, że jesteśmy jedną osobą. Czego nie mogą powiedzieć osoby z diagnozą osobowości mnogiej. Czym jest osobowość wieloraka? Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości (DSM-5) lub inaczej nazywając – osobowość mnoga (ICD-10) to zaburzenie, w którym u pacjenta można wyróżnić dwie lub więcej osobowości. Każda z nich ma swoje wspomnienia, wzorce zachowania, preferencje oraz identyfikację płciową. Kluczowa w tym zaburzeniu jest również amnezja, której nie da się wyjaśnić zwykłym zapominaniem. Sami pacjenci opisują okresy zmiany osobowości jako „wymykanie się czasu”. Wyróżnia się również cztery kategorie osobowości w dysocjacyjnym zaburzeniu tożsamości. Osobowość pierwotna jest tą, z którą pacjent się urodził. Osobowość dominująca, to ta, która ma we władaniu świadomość najdłużej i to ona najczęściej ujawnia się światu. Oprócz tego mówi się o osobowości alternatywnej oraz osobowości fragmentarycznej (Stankiewicz, Golczyńska, 2006). Zaburzenie to znacznie częściej diagnozuje się u kobiet. Jako przyczynę najczęściej wymienia się traumatyczne wydarzenie w dzieciństwie – jak wykorzystanie seksualne, przemoc fizyczną czy psychiczną. Osobowości, które tworzy jednostka mogą różnić się w małym stopniu od osobowości pierwotnej, ale mogą również różnić się diametralnie – płcią, zachowaniem, zdolnościami, narodowością, wiekiem czy też nawet samą fizjologią. Dla przykładu osobowość pierwotna jest Polką, która umie grać na gitarze, ale nie umie malować, nie ma również żadnych uczuleń. Druga osobowość natomiast może być homoseksualnym Amerykaninem niepotrafiącym grać na gitarze, ale potrafiącym malować i mającym uczulenie na orzechy. Historia Milligana może wydawać się niewiarygodna, ale fakty mówią same za siebie. Książka ma jednak formę zbeletryzowanego reportażu. Sam autor przyznaje, że z niektórymi sytuacjami dał się ponieść fantazji, by trochę udramatyzować swoją powieść. William „Billy” Milligan w trakcie pisania tej książki (wydano ją po raz pierwszy 1982 r.) miał 26 lat. Zdiagnozowano u niego osobowość wieloraką po przestępstwach seksualnych na terenie Uniwersytetu Stanowego Ohio. W trakcie zatrzymania oskarżony nawet nie wiedział za co jest podejrzany. Na swoje wytłumaczenie powołał się na swój osobisty kodeks moralny, w którym zawarł punkt mówiący o tym, że nie krzywdzi kobiet ani dzieci, a ponadto zawsze staje w ich obronie. Po wielu rozmowach i terapii można poznać 24 osobowości Milligana. Arthur jest 22-letnim inteligentnym Anglikiem zainteresowanym medycyną i fizyką, odgrywa rolę dominującą w sytuacjach bezpiecznych. Ragen jest 23-letnim Jugosłowianinem, strażnikiem nienawiści, komunistą, ateistą, obrońcą kobiet i dzieci o wielkiej sile, przejmuje dominację w sytuacjach niebezpiecznych, np. w więzieniu, cierpi na daltonizm. Allen 18-letni manipulator i oszust, jako jedyny jest praworęczny i pali papierosy. Tommy, 16-latek ze smykałką do elektroniki, maluje pejzaże. Są jeszcze 14-letni przestraszony Danny, 8-letni David, który przejmuje na siebie cały ból i cierpienie wszystkich osobowości, 3-letnia Christinie Angielka z dysleksją, 13-letni Christopher brat Christine, 19-letnia Adalana lesbijka pisząca wiersze, cierpiąca na oczopląs. Oprócz wymienionych można było poznać osobowości niepożądane, czyli te, które zdaniem Arthura zagrażały Billowi, a co za tym idzie innym tożsamościom. […] człowiek, zanim pomoc otrzyma, musi być w stanie tej pomocy pragnąć, musi pragnąć leczenia i pomocy od określonej osoby. Musi tej osobie ufać. [ 24 twarze Billy’ego Milligana dokument Netflixa Los chciał, że niedługo po przeczytaniu książki Człowiek o 24 twarzach na Netflix pojawił się czteroodcinkowy dokument. 24 twarze Billy’ego Milligana przedstawiają jego historię z nieco innej i szerszej perspektywy. W filmie wypowiadają się osoby bliskie, te, które miały styczność z Billim, a także specjaliści bezpośrednio niezwiązani ze sprawą. Takim sposobem możemy poznać rodzeństwo, matkę i przyjaciół Billy’ego, psychiatrów, psychologów, policjantów, adwokatów czy prokuratorów. Pokazano archiwalne materiały z sesji, zdjęcia z prywatnych zbiorów, wycinki z prasy, raporty, filmy z osobami, które już nie żyją, jak dr Cornelia Willbur czy dr David Caul. Tak, jak książka Człowiek o 24 twarzach zamykała się na roku 1982, tak 24 twarze Billy’ego Milligana przedstawiają jego historię aż do samego końca. Poznajemy Billy’ego nie tylko z jego perspektywy, jak to było w powieści Keyesa, a każdej z osób, która postanowiła wypowiedzieć się w dokumencie. Książka Człowiek o 24 twarzach kontra miniserial 24 twarze Billy’ego Milligana Ciekawie było skonfrontować te dwie produkcje, bo mimo wspólnego fundamentu, z którego powstały, jakim jest historia Milligana, to obie się od siebie różnią. Po obejrzeniu dokumentu mogłam inaczej spojrzeć na to w jaki sposób przedstawił ją Keyes. Wydaje mi się, że produkcja Netflixa jest bardziej obiektywna, mimo przedstawienia zbioru subiektywnych opinii, z czym nawet nie kryją się osoby, które je wygłaszają, bo nie ma ku temu powodów. Można dzięki temu zobaczyć, że postać Miligana jest jak najbardziej prawdziwa, a jego historia jest bardziej skomplikowana niż w książce. Wydaje mi się, że powstałby naprawdę ciekawy reportaż (np. z serii Amerykańskiej wydawnictwa Czarnego). Tym razem już bez zbędnego udramatyzowania. Oddający również głos rodzinie i ofiarom, ponieważ Keyes nie przedstawił sprawy obiektywnie. Czy dysocjacyjne zaburzenie tożsamości naprawdę istnieje? Wiele osób w dokumencie jednak zaprzecza istnieniu dysocjacyjnemu zaburzeniu osobowości, tłumacząc to tym, że pacjent jest bardzo podatny na sugestię, jeśli poddaje się również hipnozie. Przyznam szczerze, że w trakcie oglądania miałam pewne wątpliwości i zaczęłam iść tym tokiem rozumowania. Czy Billy aby na pewno miał osobowość wieloraką? Czy może był tak fantastycznym aktorem, którego świat jeszcze wcześniej nie widział ani może już nigdy więcej nie zobaczy. Nie można mieć wątpliwości co do tego, że dysocjacyjne zaburzenie tożsamości istnieje. Istnieje wiele badań nad neurobiologicznymi aspektami tego zaburzenia. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, np. że są widoczne zmiany w strukturach mózgu. Są to zmniejszenie hipokampa i ciała migdałowatego (które są odpowiedzialne za procesy pamięci, przetwarzanie emocjonalne i afektu) czy chociażby powiększony lewy przedklinek, który odgrywa istotną rolę w procesie budowania spójnego poczucia tożsamości. Tych struktur jest o wiele więcej, więc jeśli kogoś interesuje ten temat, to polecam zapoznać się z jednym z najnowszych artykułów Podzielony umysł – podzielony mózg (Skałbania, Polewik, Pietkiewicz, Tomalski, 2021) Pytaniem jest tylko to, czy Billy na nie cierpiał. Czy był tak dobrym manipulatorem i aktorem? Czy nie wyprowadzał z błędu specjalistów, którzy podsunęli mu diagnozę? Tego już trudno będzie dowieść, więc ja pozostaję przy wersji już przyjętej i oficjalnej diagnozy. Przyznam szczerze, że miałam pewien dysonans, bo w pewnym momencie również zaczęłam wątpić w diagnozę Milligana. Z drugiej strony miałam poczucie, że jest to złe i nieodpowiednie, by teraz poddawać w wątpliwość tę kwestię i przedstawiać to w taki sposób. Czy polecam Człowieka o 24 twarzach oraz 24 twarze Billy’ego Milligana? Nie miałam jeszcze okazji przeczytać innej książki, w której byłaby osoba cierpiąca na dysocjacyjne zaburzenie osobowości, więc powieść Keyesa była dla mnie czymś nowym. Czyta się ją dość płynnie i szybko, mimo dość trudnej tematyki. Z pewnością ma to związek z jej formą i stylem jakim została napisana. Jest to interesujące studium przypadku osoby z osobowością mnogą. Po przeczytaniu, dla konfrontacji i zapoznania się z szerszą perspektywą tej historii, polecam obejrzeć miniserial dokumentalny dostępny na Netflixie 24 twarze Billy’ego Milligana. Mnie on pozwolił poznać niektóre wydarzenia, takimi jakimi faktycznie były, a nie takimi, jakimi chciał pokazać je autor w swojej książce. Bibliografia Skałbania, J., Polewik, K., Pietkiewicz, I. J., Tomalski, R. (2021). Podzielony umysł – podzielony mózg. Neurobiologiczne podłoże dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości z perspektywy teorii układów dynamicznych. Psychiatria i psychologia kliniczna, 21(1), 27-35. DOI: Stankiewicz, S., Golczyńska, M. (2006). Spór o osobowość mnogą: zagadnienie teoretyczne, czy praktyczne?. Psychiatria Polska, 40(2), 233-243. Tytuł: 24 twarze Billy’ego Milligana Oryginalny tytuł: Monsters Inside: The 24 Faces of Billy Milligan Data premiery: Czas trwania: 1 godz. 1 min.
Kot o imieniu Kot to wyjątkowy zwierzak o „dwóch twarzach”. Przyszedł na świat z podzielonym na pół, dwukolorowym pyszczkiem. Ta niezwykle urocza puchata kulka pochodzi z Tajlandii Edward Mordake urodził się z dodatkową twarzą z tyłu głowy. Twarz ta nie jadła ani nie mówiła, ale jak donoszą źródła, potrafiła śmiać się i płakać. Edward błagał lekarzy, by ją usunęli. Twierdził, że nocami szpcze mu straszne rzeczy. Jednak żaden z lekarzy nie chciał podjąć się operacji. Mordake popełnił samobójstwo w wieku 23 lat. Historia Mordake’a zaczęła pojawiać się w popkulturze XXI wieku między innymi dzięki piosence Toma Waitsa Chained Together For Life, serialu American Horror Story: Freak Show (gdzie postać Mordake’a jest obecna w kilku odcinkach) czy operze Erlinga Wolda zatytułowanej Mordake. Wraz przypomnieniem tej historii pojawiły się pytania - czy Edward Mordake istniał naprawdę? Z perspektywy medycyny przypadek Edwarda Mordake’a nie jest niemożliwy. Mógł to być na przykład przypadek wystąpienia craniopagus parasiticus – rzadkiego typu bliźniąt syjamskich złączonych głowami, gdzie pasożytujący bliźniak składa się jedynie z głowy lub głowy i nierozwiniętego ciała. Albo mógł to być przypadek wystąpienia diprosopus, co oznacza istnienie pojedynczej głowy ze zdwojeniem struktury twarzy. Jednak przy craniopagus parasiticus bliźnięta są zawsze tej samej płci (natomiast dodatkowa twarz Edwarda miała należeć do jego bliźniaczej siostry). Poza tym w przypadku obu deformacji przeżywalność dziecka, nawet w naszych czasach, jest bardzo niska. Poszukiwanie informacji na temat Mordake’a prowadzi do opublikowanej w październiku 1896 roku encyklopedii medycznej Anomalies and Curiosities of Medicine, opisującej historię Edwarda w następujących słowach: Jedną z najdziwaczniejszych i najbardziej melancholijnych historii ludzkich deformacji jest ta Edwarda Mordake'a, o którym mówiono, że był dziedzicem jednego z najznamienitszych parostw Anglii. Jednakże nigdy nie zdobył tytułu para i popełnił samobójstwo w wieku dwudziestu trzech lat. Żył w całkowitym odosobnieniu, odmawiając spotkań nawet członkom własnej rodziny. Był młodym człowiekiem o znacznych osiągnięciach, dogłębnie wykształconym i muzykiem o rzadkich zdolnościach. Jego postawa odznaczała się wdziękiem a jego twarz – trzeba zaznaczyć, jego naturalna twarz – była urody Antinousa. Lecz z tyłu jego głowy była inna twarz, twarz pięknej dziewczyny, urocza jak sen, ohydna jak diabeł. Żeńska twarz była ledwie maską zajmującą jedynie mały kawałek tylnej części czaszki, wykazującą jednakże wszelkie oznaki inteligencji, jakkolwiek złośliwego rodzaju. Można było zobaczyć jak śmieje się i drwi, gdy Mordake płakał. Oczy mogły śledzić ruchy obserwatora a usta mamrotały bez ustanku. Nie dało się usłyszeć żadnego głosu, lecz Mordake zaręczał, że nocami nie dawały mu zasnąć nienawistne szepty jego, jak to nazywał, „diabelskiej bliźniaczki, która nigdy nie śpi, lecz opowiada mi ciągle o takich rzeczach, o których tylko mówią w piekle. Żadna wyobraźnia nie pojmie strasznych pokus, które przede mną stawia. Przez jakieś niewybaczone niegodziwości mych przodków jestem przyrośnięty do tego szatana, bo szatan to jest z pewnością. Błagam was i zaklinam byście zmiażdżyli te pozory ludzkiej natury, nawet jeślibym ja miał przy tym umrzeć.” Takie były słowa nieszczęsnego Mordake'a do Manversa i Treadwella, jego lekarzy. Pomimo starannej obserwacji udało mu się zdobyć truciznę, od której zginął, pozostawiwszy list z żądaniem zniszczenia „twarzy demona” przed jego pogrzebem „aby nie kontynuowała swych przerażających szeptów w moim grobie”. Na swą własną prośbę został pochowany w odludnym miejscu, bez kamienia czy napisu by zaznaczyć jego grób. Encyklopedia została napisana przez dwóch amerykańskich lekarzy George’a M. Goulda oraz Waltera L. Pyle’a, którzy zebrali w niej przykłady niezwykłych przypadków medycznych. Brak innych źródeł, w których można by natrafić na jakikolwiek ślad historii Mordrake’a, skłonił autora Hoaxes do poszukiwań na własną rękę. Dotarł on do artykułu napisanego przez poetę Charlesa Lotina Hildretha, opublikowanego w 1895 roku w kilku amerykańskich gazetach. Artykuł opisuje przypadki ludzi o niezwykłym wyglądzie. I tak – oprócz Mordake’a – pojawiają się na przykład: Kobieta Ryba (dziewczyna, której ciało od bioder w dół pokrywały łuski, a złączone nogi kończyły się ogonem), pół człowiek, pół krab (zamiast stóp i dłoni miał szczypce) czy czterooki mężczyzna. Sama nota o Edwardzie brzmi identycznie, jak ta pojawiająca się w encyklopedii Anomalies and Curiosities of Medicine, która została opublikowana rok po pojawieniu się artykułu. Hildreth twierdził, że znalazł opis tych przypadków w starych dokumentach Royal Scientific Society. Towarzystwo naukowe o takiej nazwie nigdy nie istniało. W żadnym innym miejscu nie pojawiają się też informacje na temat niezwykłych przypadków medycznych, o których mówi Hildreth. Warto również wspomnieć, że Hildreth był nie tylko poetą, ale i pisarzem, lubującym się w motywach science fiction. Nie ma więc wątpliwości, że jego artykuł to fikcja. Dodatkowo jedyne zdjęcie, które ma przedstawiać Mordake’a, ukazuje nie żywego człowieka, ale jego figurę woskową - jedynie wizję tego, jak mógł wyglądać. Tak więc Edward Mordake nigdy nie istniał. Hildrethowi udało się oszukać wiele osób... i udaje się to nadal.

Bieber człowiek o dwóch twarzach sobota, 28 września 2013. Rozdział 47 !!! Zrobiło mi się słabo i usiadłem na łóżku. Chwile tak leżałem i zastanawiałem

Jeden z najbardziej znaczących psychiatrów XX wieku, Ronald Laing, był wyjątkowo kontrowersyjnym człowiekiem i lekarzem. Na opinię tę złożyły się jego poglądy na temat przyczyn zaburzeń psychicznych, a także ogromne zaangażowanie w sprawy pacjentów i obojętność wobec... bliskich. Już pierwsza książka Lainga The Divided Self (Podzielone ja) spo[-]wodowała, że nikomu nieznany szkocki lekarz trafił na pierwsze strony gazet. Oczywiście, sukces nie przyszedł od razu, ale w atmosferze lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, budowanej przez nastroje antywojenne i ruch hippisowski, Laing szybko znalazł swoich wyznawców. Długą listę entuzjastów jego teorii otwierają Beatlesi i Jim Morrison, charyzmatyczny lider zespołu The Doors. Bodaj od początku lat siedemdziesiątych poglądy Lainga były popularyzowane również przez nasze czasopisma (np. przez pamiętnego „Studenta”), lecz na oficjalne przekłady jego książek na język polski trzeba było czekać jeszcze dwie schizofrenicyW książce Polityka doświadczenia. Rajski ptak Laing napisał: „Przed dzieckiem, które przychodzi dziś na świat w Wielkiej Brytanii otwiera się dziesięciokrotnie większa szansa, że zostanie przyjęte do szpitala psychiatrycznego niż na uniwersytet”. W innym zaś miejscu precyzował: „Odwołując się do terminu «schizofrenia», nie mam na myśli jakiegoś stanu, który – jak mniemam – jest raczej natury psychicznej niż fizycznej ani jakiejś choroby w rodzaju zapalenia płuc, lecz mam na myśli etykietkę, jaką niektórzy ludzie przylepiają innym ludziom w pewnych warunkach społecznych”. Jedna z głównych prac Lainga, Podzielone ja, jest studium osobowości schizoidalnej i schizofrenicznej. Jej zadaniem było przedstawienie w przystępny sposób egzystencjalnych i fenomenologicznych podstaw rozumienia człowieka i choroby psychicznej. W szczególnie interesującej trzeciej części tej książki Laing wypowiada się między innymi na temat momentu, w którym zostaje przekroczona granica pomiędzy zdrowiem a chorobą. Dzieje się to nagle lub jest wynikiem wieloletniego procesu, bez wyraźnego punktu przełomowego. Przejście to jest wynikiem „schizoidalnej sytuacji egzystencjalnej” człowieka. Oto chroniąc swoją tożsamość i niezależność w postrzeganym jako wrogie otoczeniu, „ja” odgradza się od innych, ogranicza się do osobistych relacji z samym sobą. Jego głównymi funkcjami stają się obserwowanie i fantazjowanie. Bezpośrednią komunikację z innymi ludźmi przejmuje system „fałszywego ja”, które staje się barierą nie do przebycia, murami więzienia dla „ja” prawdziwego. I to jest przyczyna powolnej destrukcji, bowiem „ja” niepoddane ocenie innych, niewystawione na zewnętrzny obiektywizm, nieprzeżywające relacji z otoczeniem staje się niezdolne do przeżywania własnej tożsamości. Laing uważał, że nie należy obwiniać za chorobę psychiczną konkretnej osoby z otoczenia pacjenta. Nie powinno się mówić o „schizofrenogennych matkach”, lecz raczej o „schizofrenogennych rodzinach”. To dynamika układów rodzinnych jako całości decyduje o tym, że jeden z jej członków zakłada pancerz choroby. Jedna z podstawowych tez Podzielonego ja mówi, że „schizofrenia może być wynikiem większej niż zazwyczaj trudności w byciu pełną osobą w relacjach z innymi ludźmi oraz nieprzyjmowania powszechnego (w danej społeczności) sposobu odbierania swej egzystencji w świecie”. Ważną barierą utrudniającą poznanie schizofrenika jest dziwaczność, inność, obcość, które go otaczają. Mają one chronić jego „ja”. Jakakolwiek próba zrozumienia go byłaby zagrożeniem dla jego systemu bezpieczeństwa. Pacjenci Lainga sugerowali mu zresztą: „my, schizofrenicy, mówimy i robimy mnóstwo rzeczy nieistotnych” – po części by sprawdzić, czy lekarz podchodzi do chorego z wystarczającą uwagą, częściowo zaś po to, by go zniechęcić do próby dotarcia do sedna problemów. Azyl zbłąkanych ptakówWystępująca w tytule jednej z książek Lainga metafora „rajskiego ptaka” pojawia się na pierwszych kartach trzytomowego Obłędu Jerzego Krzysztonia – książki określanej jako „powieść roku 1980”. Z trudną materią tej filozoficznej przypowieści zmierzył się Janusz Krasiński, wybornie adaptując ją dla potrzeb spektaklu wystawionego trzy lata później na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. W towarzyszącym mu programie teatralnym znalazł się szkic Marii Janion, która tak pisała o Laingowskiej metaforze w kontekście dzieła Krzysztonia: „«Rajski ptak» Lainga staje się zatem osobliwym patronem długiej opowieści o zstąpieniu w głąb siebie, o wielkiej przemianie i o cudownym olśnieniu, o tym wszystkim, czego nigdy nie doznają «oni» – stado zdroworozsądkowych filistrów”. Ten ptak nie powinien być trzymany w klatce, on potrzebuje wolności. Szkocki psychiatra wymyślił ideę takiego miejsca, w którym człowiek chory psychicznie mógł się nią cieszyć. W roku 1965 Laing wynajął w jednej z peryferycznych dzielnic Londynu budynek zwany Kingsley Hall dla potrzeb swoich planów terapeutycznych. Budynek ten miał ciekawą historię. Podobno w latach trzydziestych zatrzymał się w tym domu na kilka tygodni Mahatma Gandhi, a odwiedzał go tam między innymi Charlie Chaplin. Ale Laing chyba przebił tę legendę swoim pomysłem – uznanym za najbardziej radykalny eksperyment psychologiczny drugiej połowy dwudziestego wieku. Dzięki niemu były hostel zamienił się w niezwykły azyl dla chorych psychicznie. Zakwaterowano tu osoby głównie z rozpoznaniem schizofrenii. Były one pozostawione swym własnym przeżyciom lub uczestniczyły w niekonwencjonalnych formach psychoterapii, włącznie z zażywaniem narkotyków. Współpracownicy Lainga, lekarze i terapeuci ( Joseph Berke, znany z licznych prac z pogranicza psychiatrii i kultury), żyli tu w komunie wraz ze swymi pacjentami, towarzyszyli im w codziennym życiu. Niektórzy z pacjentów, jak choćby Mary Edith Barnes (1823–2001), która pod wpływem tych doświadczeń zaczęła malować obrazy, odkryli w sobie nowe zdolności i możliwości. Przebywał tam również pochodzący z norweskiego Trond[-]heim pisarz Axel Buchardt Jensen (1932–2003), notabene przyjaciel Leonarda Cohena, który po terapii u Lainga został jego pomocnikiem. Programowy brak kontroli nad małą społecznością doprowadził jednak do tego, że okoliczni mieszkańcy zaczęli narzekać na akty wandalizmu, których dopuszczali się chorzy rezydenci Kingsley Hall. Po pięciu latach kolonia została rozwiązana, ale idea takiego domu stała się kanwą dokumentalnego filmu Petera Robinsona „Asylum”, nakręc... Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów. Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę. Zobacz więcej
Osoba o dwóch twarzach - czyli o chorobie afektywnej dwubiegunowej. W ostatnim czasie sporo mówi się o depresji, ale znacznie mniej o chorobie afektywnej dwubiegunowej. Dość niepokojąco kojarzy się już wszystkim pojęcie dwóch biegunów, dlatego w tym artykule wyjaśnimy, czym tak naprawdę jest CHAD i jak zazwyczaj się objawia.

Nasz mózg składa się z dwóch półkul, lewej i prawej, które są odpowiedzialne za zupełnie inne czynności. I tak półkula lewa odpowiada za matematykę, zmysł dotyku prawą ręką, mowę pisanie, rozumienie treści, a także logiczne myślenie. Prawa półkula natomiast za rozumienie muzyki, sztuki, taniec, wyobraźnie, spostrzeganie, czyli zadania bardziej abstrakcyjne niż lewa część mózgu. Dwie półkule mózgu stanowią jakby dwa, zupełnie oddzielne mózgi, które jednak łączą się ze sobą i komunikują za pomocą tzw. spoidła wielkiego mózgu. W takim razie co się stanie, jeżeli przerwie się połączenie pomiędzy dwiema półkulami mózgu? Czy są takie przypadki wśród ludzi? W 1908 roku żyła pewna kobieta, której zachowanie było dość dziwaczne. Np. nie kontrolowała zupełnie swojej prawej ręki, często niszczyła rzeczy wokół siebie. W dodatku jej lewa ręka próbowała ją udusić, w czasie kiedy prawa szarpała się z tą lewą i usiłowała temu zapobiec. Jeden z lekarzy wysnuł hipotezę, że połączenie miedzy półkulami u kobiety musiało ulec uszkodzeniu. Po jej śmierci to sprawdzono i okazało się, że tak w istocie było. Czy współcześnie żyją ludzie bez połączenia między półkulami? Tak. W 1961 roku chirurdzy podjęli się operacji celowego przecięcia spoidła wielkiego mózgu u pacjenta cierpiącego na epilepsję. Co stało się z tym człowiekiem? Ku zdziwieniu wszystkich, stan pacjenta jedynie się polepszył i nie było widać żadnych oznak braku połączenia między półkulami. Ale czy na pewno? Problemem tym zajął się Roger Sperry, który za swoją pracę nad tym tematem otrzymał potem nagrodę Nobla. Zbudował specjalne urządzenie do pokazywania przeźroczy. Dawał do oglądania swoim pacjentom pewne przedmioty, np. łyżkę w taki sposób, aby była ona widziana tylko po prawej stronie pola widzenia. Badany kiedy oglądał łyżkę, odpowiadał: "to jest łyżka". Jednak kiedy przedmiot przedstawiano mu w lewym polu widzenia, reagował milczeniem i bezradnością. Nie potrafił nazwać łyżki! Dlaczego? Obraz z prawego pola widzenia jest analizowany przez lewą półkulę mózgu, dlatego pacjent bez trudu nazwał przedmiot. Jednak kiedy zobaczył ją lewą stroną, impuls powędrował do prawej półkuli, która nie potrafi nazwać ani wypowiedzieć nazwy przedmiotu, a ponieważ nie ma połączenia między półkulami, informacja nie mogła być przetransportowana do odpowiedniej, czyli lewej półkuli! Dlaczego nie zauważono takiej przypadłości u pacjentów bez spoidła wcześniej? Ponieważ w dniu powszednim, w prawdziwym życiu wystarczy mały skręt głowy by obraz dotarł do obu oczu, a tym samym obu półkul mózgowych! Źródło grafiki: Źródło informacji: "Wprowadzenie do psychologii" Gerda Mietzel'a

7XCn.
  • x5ijp839hf.pages.dev/4
  • x5ijp839hf.pages.dev/4
  • człowiek o dwóch twarzach psychologia